| Nie umiem kłamać, mam stawiać pałac za to co mi rzucą |
| Za każdą cegłę płacić haracz jakimś bucom |
| Opierać się pokusom, bo tak trzeba |
| I udawać przy kolegach, że mi wszystko spadło z nieba |
| Obaj idźcie się jebać, nie chcę kolejnych debat |
| To śmierdzi gorzej niż wczorajszy kebab |
| Naplułby wam biedak w twarz i za to trafił za kraty |
| Nie dał bogaty złamanego grosza do łapy |
| Jeden to fanatyk, drugi tchórz, a za nimi długie wstęgi dusz |
| Niech ma mnie w opiece Anioł Stróż |
| Tu co rusz chcą mi wyprać mózg |
| Wszystko na swojej drodze obracają w gruz |
| (Nikt o nas nie dba) Wrzeszczą chłopaki z osiedla |
| Sfrustrowana klasa średnia |
| Emeryci, którym można liczyć żebra |
| Prywaciarze, związki zawodowe, wszystkim jest potrzebna |
| Nowa fala, miarka się przebrała |
| Nienawiść krąży, ale skończy się spirala |
| Ten sam ambaras, nie patrzę na etykiety |
| Zrobimy hałas, rozbijając szkło o immunitety |
| Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow |
| Słyszysz mnie, czuję, że kruszę o ściany groch |
| Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont |
| Miasto się zarumieni ogniem moich bomb |
| Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow |
| Słyszysz mnie, czuję, że kruszę o ściany groch |
| Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont |
| Miasto się zarumieni ogniem moich bomb |
| Mają mnie w dupie, po moim trupie będą skubać pióra |
| Działają w grupie, okrutniej niż matka natura |
| Jeszcze wisi skóra na niedźwiedziu, a już toczy się awantura |
| Reforma to bzdura, budżet jest jak czarna dziura |
| Narodowcy, postkomuna, każdy chce mnie zrobić w chuja |
| Siedzą na fortunach zbitych na lewych fakturach |
| Kumam na czym polega polityka |
| Świnie nie odchodzą dobrowolnie od koryta |
| Moja muzyka w twoich głośnikach |
| Otwarta krytyka, bunt polskiego podatnika |
| Mówię jak bandyta, więc będę robił przypał |
| Za to, że po kolei wciąż trwonicie mój kapitał |
| Mam komunikat, słyszy mnie jaśnie elita |
| Nigdy nie będziemy kwita, tako rzecze ulica |
| I zwisa mi co na to wysoka izba |
| Tak długo jak moja praca to pańszczyzna |
| Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow |
| Słyszysz mnie, czujesz że kruszę o ściany groch |
| Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont |
| Miasto się zarumieni ogniem moich bomb |
| Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow |
| Słyszysz mnie, czujesz że kruszę o ściany groch |
| Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont |
| Miasto się zarumieni ogniem moich bomb |
| Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow |
| Słyszysz mnie, czujesz że kruszę o ściany groch |
| Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont |
| Miasto się zarumieni ogniem moich bomb |
| Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow |
| Słyszysz mnie, czujesz że kruszę o ściany groch |
| Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont |
| Miasto się zarumieni ogniem moich bomb |