| Mały stres |
| Bo chce byś lubił długość moich rzęs |
| Podlewałam je przez cały dzień |
| Oddychają tylko kiedy śpię |
| Cóż poradzi serce me |
| Bijące kobiece serce me |
| Gdy perełek sznur otula mnie |
| Moja dolna warga ani drgnie |
| Symboliczny mój flirt i czar |
| Jakby nikły mam w oczach żar |
| Przez ogrom dram, bliżej mam |
| Do fem fatal |
| Romantyczne, gdy wpadam w szał |
| Sałatki śliczne, a w myślach drwal |
| Dziś dla dam, świat jaki znam |
| Już nie ten sam, nie ten sam |
| Kobieta śrubką jest |
| Która światem dziś obraca |
| Niestraszny wiatr czy deszcz |
| Co zaboli to wzbogaca |
| Chyba odbiegam od doskonałości |
| Jak ognia boję się samotności |
| Zimno ciut |
| Było ciepło, a tu znowu lód |
| A Twe objęcia są jak słodki miód |
| Chcę do Ciebie mieć beretem rzut |
| Ciekawe co na to los |
| Jakby Cię wziął to byłby dla mnie cios |
| Wtedy weź mnie ze sobą na wynos |
| Chociaż pewnie już masz mnie dość |
| Symboliczny mój flirt i czar |
| Jakby nikły mam w oczach żar |
| Przez ogrom dram, bliżej mam |
| Do fem fatal |
| Romantyczne, gdy wpadam w szał |
| Sałatki śliczne, a w myślach drwal |
| Dziś dla dam, świat jaki znam |
| Już nie ten sam, nie ten sam |
| Kobieta śrubką jest |
| Która światem dziś obraca |
| Niestraszny wiatr czy deszcz |
| Co zaboli to wzbogaca |
| Chyba odbiegam od doskonałości |
| Jak ognia boję się samotności |
| Kobieta śrubką jest |
| Która światem dziś obraca |
| Niestraszny wiatr czy deszcz |
| Co zaboli to wzbogaca |
| Chyba odbiegam od doskonałości |
| Jak ognia boję się samotności |
| Prędzej koronkowe wirują ręce |
| Bo ja Tobą kręcę |
| Prędzej koronkowe wirują ręce |
| Bo ja Tobą kręcę |
| Prędzej koronkowe wirują ręce |
| Bo ja Tobą kręcę |
| Prędzej koronkowe wirują ręce |
| Bo ja Tobą kręcę |
| Kobieta śrubką jest |
| Która światem dziś obraca |
| Niestraszny wiatr czy deszcz |
| Co zaboli to wzbogaca |
| Chyba odbiegam od doskonałości |
| Jak ognia boję się samotności |
| Kobieta śrubką jest |
| Która światem dziś obraca |
| Niestraszny wiatr czy deszcz |
| Co zaboli to wzbogaca |
| Chyba odbiegam od doskonałości |
| Jak ognia boję się samotności |