| Stare ulice Warszawy, nowe mam buty na nogach |
| Inny niż oni, jak Avi, dowiedzą się kto to Hodak |
| Nawijanie weszło w nawyk mi już typie lekko za gnoja |
| Pierwsze freestyle na blokach, studio w piwnicy Pitrola |
| Kluczbork, ulica Ligonia, nie żadne Gotham City |
| Połowa lata na prochach, połowa baka z fify |
| Lecę po wynik, dobrze, że mogłem się stamtąd wyrwać |
| Kocham to miasto, lecz jedynie co zrobiłbym tam to litra |
| To nie przypadek jak Dyzma, układam alfabet jak nikt z was |
| Zostanę na stałe jak blizna, zapadam wam w pamieć jak Biblia |
| Młody artysta, moje wybory to schody, nie winda |
| Pewny swej drogi jak śpiewał Myslovitz, dawno zapadła decyzja |
| I nawet jeśli kiedyś zwątpię, to tylko na chwilę |
| Nie planuję wracać, mam w jedną stronę bilet |
| Zajawa nie praca, w życiu nic na siłę |
| Żyję według zasad |
| I nawet jeśli kiedyś zwątpię, to tylko na chwilę |
| Nie planuję wracać, mam w jedną stronę bilet |
| Zajawa nie praca, w życiu nic na siłę |
| Żyję według zasad |