| Ciągle dążę do perfekcji, wolny umysł to potęga |
| Ci co stali się legendą zawsze pierdolili schemat, wiem |
| Dobrze pamiętasz kto pierwszy ruszył ten temat |
| To syntetyczna mafia, dziś wielu chce nas powielać |
| Daje, więcej niż rap, tworzę nowy gatunek |
| Ciągły rozwój do nieba, lece od pierwszych demówek |
| To jak, perła z podziemia, teraz zjada główny strumień |
| Kiedyś we mnie nie wierzyłeś, dziś stawiasz ostatnią stówę |
| Zgarniam konsekwencji plony, ma rozkminę cała branża |
| Paluch to ten skurwiel, co prawdziwy rap obraża |
| Wzbudzam niechęć hipokrytów, o rapie prawdę obdarzam |
| Nie mam miłości trueschoolu, chociaż zjadam ich na samplach |
| Sto procent wandal, brudzę rapem twoją chatę |
| Jeśli pierwszy raz to słyszysz, przyjmujesz kopa na klatę |
| Teraz, szukasz mnie w sieci, nie znam telewizji, kamer |
| Znaki rozpoznawcze; styl, i w ryju niebieski camel, tej! |
| Jeśli jestem pionierem, to jesteś nim razem ze mną |
| Jebać granice, razem podbijemy świat |
| Kiedy na koncertach słyszę, «chcemy więcej tego» |
| Wtedy jaram się życiem, wiem, że muszę dalej grać |
| Tu najtańsze długopisy piszą najcenniejsze wersy |
| Najlepsi producenci dostarczają dla mnie bębny |
| Nasze logo nosisz z dumą, na niciach z bawełny |
| Razem podbijemy świat, pierdoląc muzyczne trendy |
| Czuj się wyróżniony, jeśli w kółko tego słuchasz |
| Bo chodzi właśnie o ciebie, jak mówią 'świadomy słuchacz' |
| Rap to całe moje życie, a nie sezonowa fucha |
| 5 albumów, 4 lata, nadal świeży, jak debiutant |
| Mogłem być wszędzie, ale pierdolę showbiznes |
| Przez te kurwy w polskim rapie mamy wielką bliznę |
| Jebać ich ksywy, to przecież oczywiste |
| Ci co wtedy się wybili do dziś kręcą niezły biznes |
| Płyty na siłę, na szybko, bez polotu |
| Wersy i ksywy — kopia raperów z zachodu |
| Kariery oparte na niewiedzy odbiorców |
| Jeśli nie wiesz o czym mówię, to jesteś jednym z tych chłopców, TEJ ! |
| Jeśli jestem pionierem, to jesteś nim razem ze mną |
| Jebać granice, razem podbijemy świat |
| Kiedy na koncertach słyszę, «chcemy więcej tego» |
| Wtedy jaram się życiem, wiem, że muszę dalej grać |
| A to jest Niebo |
| To brakująca życia część |
| Dziś mam tą pewność |
| Że na Ziemi nie ma rzeczy |
| Których nigdy nie mógłbyś mieć |
| Jeśli jestem pionierem, to jesteś nim razem ze mną |
| Jebać granice, razem podbijemy świat |
| Kiedy na koncertach słyszę, «chcemy więcej tego» |
| Wtedy jaram się życiem, wiem, że muszę dalej grać |