| Najlepszego leku diler |
| Dziś byłem |
| Ja poproszę |
| Dziś byłem |
|
| Dziś byłem u lekarza |
| Mam receptę na haze'a |
| Pewnie przedawkuję |
| Choć wcale nie zamierzam |
| Zaczynam leczenie |
| I czekam na efekty |
| Przyjąłem leki |
| Cola zero, Netflix |
| Pani w aptece |
| Dba o wszystkich pacjentów |
| W kolejce sportowcy |
| Jeszcze nie zmienili dresów |
| Bóle i migreny, mordo sprawdzaj alergeny |
| Zalecam vapka i kontroluj terpeny |
|
| Bo to medyczna marihuana |
| Dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana |
| Nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę |
| Bo leczył głowę, bez podatku buchem |
| Bo to medyczna marihuana |
| Dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana |
| Nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę |
| Bo leczył głowę, bez podatku buchem |
|
| Kiedyś to było zupełnie nie działa dziś |
| Wujek i ciotka i matka najarana |
| Dla poprawy efektu włączam nielegalne rytmy |
| Jeden buch z fajki wyostrza twoje zmysły |
| Skutki uboczne znane nawet bez ulotki |
| Przekrwione oczy nawilży parę kropli |
| System pokonany przez natury antybiotyk |
| Czekam na pierwszy coffee |
| Niech wszyscy będą zdrowi |
|
| Bo to medyczna marihuana |
| Dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana |
| Nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę |
| Bo leczył głowę, bez podatku buchem |
| Bo to medyczna marihuana |
| Dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana |
| Nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę |
| Bo leczył głowę, bez podatku buchem |
|
| Podgrzej to i odłóż zapalniczkę |
| Bo zniszczą twoje płuca substancje smoliste |
| Czysta natura i jej związki chemiczne |
| Świat jest już brudny, niech buchy będą czyste |
| Podgrzej to i odłóż zapalniczkę |
| Bo zniszczą twoje płuca substancje smoliste |
| Czysta natura i jej związki chemiczne |
| Świat jest już brudny, niech buchy będą czyste |
|
| Bo to medyczna marihuana |
| Dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana |
| Nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę |
| Bo leczył głowę, bez podatku buchem |
| Bo to medyczna marihuana |
| Dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana |
| Nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę |
| Bo leczył głowę, bez podatku buchem |
|