| Od razu na głębokie wody |
| Chciałem wypłynąć, swoją falę mieć |
| Rzuciłem światło prosto w oczy |
| Spróbuj zatrzymać albo przepuść mnie |
| Śniłem o słońcu, choć przykrywał lata cień |
| Zamieniłem życie w to, co przewidziała faza REM |
| Ej, by robić kręgi na wodzie, aby ktoś zauważył, że te fale przykryją |
| Ten gniew, który pod osłoną noszę |
| Być tłem, dla tych o których się troszczę |
| Jak ster, który zawsze znajdzie drogę przez mgłę (ej, ej, ej, ej) |
|
| Więc chodź, pokażę ci czemu nie mam dość |
| Całe moje życie wielki sztorm |
| Jak wytłumaczyć, że jedyny dom mam, gdzie najsilniejszy prąd |
| Chodź, posłuchaj skąd płynie głos |
| Dla skołowanych przez los |
| Wobec tych, co zgubili trop |
| Jeszcze nadejdzie dla nas dzień i przeminie mrok |
|
| To mów nowy nurt, zapraszam na nową planszę |
| Nowa na mapie łódź, zatopiłem starą łajbę |
| Jak nawigator mórz, zobaczyłem nową falę |
| Zmieniamy kurs ale podwajamy jego stawkę |
|
| Mówili, że to mój koniec, same słowa gorzkie |
| Wracam, by przypomnieć o sobie znów |
| Mam ze sobą nowy projekt, nową siłę w głosie |
| Przynoszę wam odsiecz i parę burz |
| Więc nie pytaj, czy to rap, czy to pop, czy to walc, czy to rock |
| Po prostu wszystkiego naraz grom |
| Dalej ze mną ten sam skład, czyli DOPE, dodaj HOUSE, czyli dom i dodaj jeszcze |
| mój głos |
|
| Więc chodź, pokażę ci czemu nie mam dość |
| Całe moje życie wielki sztorm |
| Jak wytłumaczyć, że jedyny dom mam, gdzie najsilniejszy prąd |
| Chodź, posłuchaj skąd płynie głos |
| Dla skołowanych przez los |
| Wobec tych co zgubili trop |
| Jeszcze nadejdzie dla nas dzień i przeminie mrok |
|