
Date of issue: 31.12.2015
Song language: Polish
Serpentyny(original) |
Ej, na sumieniu drą ryje wszystkie z siedmiu głównych grzechów |
Bez planu B brniemy w głąb ryk słyszę rząd uśmiechu |
Te płuca pełne toksyn, raczej to nie pomaga w biegu |
Długo patrzyliśmy w czeluść ziomki łapią się dziś leków |
Tysiące kilometrów słów serpentyn pod te bębny |
Lęki? |
Wszystkim lękom pozdrowienia ślemy z orlej perci |
Gonimy szorstkie wersy, nie płyniemy z prądem wierz mi |
Tych bezsennych nocy, gościem Netflix, niebarowe bebły (bebły) |
Siedzę wśród gwiazd niczym Leo Nimoy |
Stilo zostawi Ci pod okiem, niczym Dibo limo |
Wczoraj umarło odkreślam je grubą linią widzą |
Na pohybel debilom niby chica chi pomimo |
Jeśli nie chcą kminić, niech nie kminią tego |
Dwadzieścia tysięcy mil, te linie płyną z Nemo |
Kręci mi to kanoneo, zleci kanonada znad głów |
Robimy bum niczym Samsung |
Kładę dłonie na bliznach, bo życie pisze Braillem |
Przez gąszcz się przeciskam trzymając wierny bagnet |
Mój syjamski bliźniak to nienasycony głód |
Zostawiam po sobie zgliszcza i serpentyny słów |
Słowa mnie kłują po gardle to se je wypluwam na track |
Jak by to ująć, jak skalpel dziwka rozpruta jak brandzla |
Kundle szczekają ja w odwet mówię o sukach i strach jak |
Zacznę ujadać jak bokser no bo się skończy na punchach Goddamn, Goddamn |
Jak się bawić to sztos robić na siebie |
A jak trafi się love, to oby forever |
Kiedy pudrujesz nos uważaj na glebę |
Bo będziesz o włos, a nie będziesz wiedzieć |
Kiedyś miałem ścieżkę w nosie teraz twardo kroczę nią |
W lustro powiedziałem jesteś bossem no i proszę |
Jestem i to dzisiaj jest przekleństwem jak i dumą |
Kurwy na mnie kurwią, suki tulą, inni honorują |
Wielu mówi, że ReTo jest be, klipy, tracki ogólnie pizda |
O nawijce to powiedzą, że cipy, dragi no w kurwę Big Star |
Jak latam po scenie liczę swoje kroki |
Już wiem, że spora większość panienek jest jak moje oczy puste |
Kładę dłonie na bliznach, bo życie pisze Braillem |
Przez gąszcz się przeciskam trzymając wierny bagnet |
Mój syjamski bliźniak to nienasycony głód |
Zostawiam po sobie zgliszcza i serpentyny słów |
(translation) |
Hey, all of the seven major sins are digging in my conscience |
Without a plan B, we go deep roar, I hear a row of smiles |
These lungs are full of toxins, it probably doesn't help with the run |
We looked into the abyss for a long time, homies are catching drugs today |
Thousands of kilometers of words serpentine under these drums |
Medicines? |
We send greetings to all fears from the eagle's perch |
We chase rough verses, we don't go with the flow, believe me |
Those sleepless nights, Netflix guest, non-bar blobs (bumps) |
I sit among the stars like Leo Nimoy |
Stilo will leave you under the eye, like a Dibo limo |
Yesterday it died, I mark it with a thick line, they see |
Damn morons like chica chi despite |
If they don't want to cum, let them not cum |
Twenty thousand miles, these lines flow from Nemo |
It turns me on canoneo, it will order a cannonade from overhead |
We boom like Samsung |
I put my hands on scars, because life writes in Braille |
I squeeze through the thicket holding my faithful bayonet |
My Siamese twin is an insatiable hunger |
I leave behind ashes and streamers of words |
Words sting my throat so I spit them out onto the track |
How should I put it, like a scalpel, a bitch ripped open like an innard |
The mongrels bark and in retaliation I talk about bitches and fear like |
I will start barking like a boxer because it will end with Goddamn, Goddamn punches |
If you're having fun, it's a lot to do on yourself |
And if you find love, may it be forever |
When powdering your nose, watch out for the soil |
Because you'll be a hair's breadth and you won't know |
I used to have a path in my nose, now I tread it hard |
In the mirror I said you are the boss and here you are |
I am and today it is both a curse and pride |
Whores fuck me, female dogs hug me, others honor me |
Many say that ReTo is be, clips, tracks in general a cunt |
They will say about the storyteller that cunts, drugs, well, fuck Big Star |
As I fly around the stage, I count my steps |
I already know that the vast majority of girls are like my eyes empty |
I put my hands on scars, because life writes in Braille |
I squeeze through the thicket holding my faithful bayonet |
My Siamese twin is an insatiable hunger |
I leave behind ashes and streamers of words |