| Zawsze chciałem trochę więcej, niż świat wokół chciał mi dać |
| Jestem przejebanym leniem, co ma przejebany fart |
| Nie wiem, czemu się z raperów śmieję - jestem taki sam |
| Też kiedyś nie miałem, typie, no a teraz mam… |
| To w dupie, byłem trzeci na OLiS, no a machałem łopatą w UK |
| Ty, może to smutne, może to głupie, a twój ziomal bezbek ma 200 tysięcy |
| wyświetleń i myśli, że złapał już Boga za fiutek |
| Nie boję się pracy, mimo że wolę nie wychodzić z chaty |
| To obserwowałem jak kumple Polacy rodacy klepią dwa etaty |
| I mówią, że te moje rapy, to pewnie przepustka do świata bogaczy |
| I nie mam pojęcia, jak mam wytłumaczyć te klipy, na których ma tacy kozacy |
| I miałem se wyruszać z traską, na której miało być zdzierane gardło |
| szesnastolatkom, i nie rozkminiaj tego wersu za bardzo |
| Miałem se wyruszać z traską, na której miał być las rąk, ale ludzie kaszlą |
| I przykro mi bardzo, i przykro mi bardzo, i bardzo mi przykro, ale wyszło |
| szydło z jebanego worka |
| Prawdziwe siano, to zarabia na tym tutaj, może jedna dziesiąta |
| A reszta gdzieś sprząta, a kurwa, gadają o rolkach, a kurwa, powinni o wrotkach |
| Ciach ciach, comeback, życie to sinusoida, tak jak kariera Belmonda |
| Zawsze chciałem trochę więcej, niż świat wokół chciał mi dać |
| Jestem przejebanym leniem, co ma przejebany fart |
| Nie wiem, czemu się z raperów śmieję - jestem taki sam |
| Też kiedyś nie miałem, typie, no a teraz mam… |
| Ochotę się zająć czymś mądrym, a chodzę do czternastej bez spodni |
| Jak smaruję tosta se masłem, to w głowę wpadają mi zwrotki |
| Nie wiem już, jak się uwolnić od klątwy i dobrze, że rzuciłem jointy |
| No chyba, że w piątki, bo zdarzało mi się odłączyć |
| Jak pisałem numer, no to nie myślałem o tym, czy ten numer będzie modny i może |
| to błąd był |
| Ale wytłumacz tym jebanym cipkom, co znaczy komformizm |
| Tym cipkom, co biorą do mordy, cipkom, co biorą do mordy? |
| No nie ma to sensu, ale to nie sens tego wersu jest tutaj istotny |
| Istotne jest to, co potrafisz wyczytywać między wierszami, bo nie chodzi o to, |
| że się nie sprzedamy |
| Jak będziemy mogli, no to się sprzedamy, bo fani myślą że mamy, a my tak |
| naprawdę nie mamy |
| Ja nawet nie miałem dla mamy, mimo że mam kolegę co niedługo pewnie będzie |
| nominowany do Grammy |
| I jakoś nie zazdroszczę, jakoś w mojej głowie to nie chuj zajebany |
| No bo w moim świecie to najbardziej cieszy to, do czego dochodzimy sami |
| No chyba, że ruchamy, chyba że z dziewczynami |
| I miałem se wyruszać z traską, i nie ruszyłem z traską, mimo to nie kumam typów, |
| co innymi gardzą |
| Co to za różnica, czy muzykę ciśniesz dziadkom, czy nastolatkom? |
| No i miło mi bardzo, jak piszesz, że dla ciebie mój rap jest lepszy, niż Kizo, |
| a Kizo jeździ Lambo |
| A ja wczoraj jeździłem taczką i jakoś nie piszę, że jebać go |
| Co za bagno, zawiść i zazdrość |
| To jebane psy, nie daj się im zgarnąć, nie daj się im zgarnąć |